http://www.tlpoker.pl/


LP international Poland latinoamerica Iceland    Kontakt            Użytkownicy: 98 Aktywnych, 0 Zalogowanych - Godzina: 11:49
Poker Nowości








TLP Avatary Pokerstars:


Road to highstakes

Nowy na TLPoker? Zarejestruj się za darmo!
rss
Szlachetna Impreza
  rudinhos, Nov 22 2013

Siema,

w tym roku idąc za przykładem Banisa postanowiłem sam zorganizować kilka paczek. Oprócz standardowej zrzutki udało się dogadać imprezę, z której dochód będzie przeznaczony w sporej części na SP. Konkretnie przy wejściu do klubu będzie stała pucha, do której każdy może się dorzucić, a dodatkowo wyląduje w niej 5 zl z każdego wypitego podczac imprezy drinka.

Impreza odbędzie się w Club 70 w Warszawie, 29 listopada w piątek.

Szczegóły tutaj : https://www.facebook.com/events/32147...717972386/?notif_t=plan_mall_activity


Zapraszam!



0 votes

Komentarze (1)


Jest progres :) DSO Costa Brava
  rudinhos, Apr 10 2011

Witam serdecznie

Od czego by tu zacząć... hmmm... może od tego, że zmienił się tytuł mojego bloga! 'Road to mid stakes' zastąpiło w dumnie brzmiące 'Road to high stakes'! Tak, tak, udało mi się wkroczyć na nl200, ale po kolei...


DSO Costa Brava

Zachęcony dobrymi wynikami na nl100 postanowiłem zrobić sobie krótkie wakacje i zdecydowałem się wybrać na DSO do Lorent. W Hiszpanii zameldowaliśmy się kilka dni przed turniejem w doborowej ekipie (Grek Zorba, Budzior, Bench, Matt, Stokir, Gino i ja). W ciągu tych kilku dni, chyba wszystkim nam zdążyła się udzieliś atmosfera hiszpańskiej siesty, bo polegliśmy w starciu z miejscowymi donkami. Mimo to z wyjazdu jestem bardzo zadowolony - zregenrowałem siły i nabrałem świeżości, co jest niezwykle ważne mając w perspektywie kolejny m-c ciężkiego grindu.

Poziom samego turnieju przerósł moje najśmiejsze oczekiwania (był to mój pierwszy turniej za granicą). Sposób gry większości graczy nie różnił się za bardzo od tych, które wcześniej widziałem w warszawskim AD, dlatego od samego początku postanowiłem grać agresywnie, wykorzystując do maksimum leaki przeciwników. Pech chciał, że po mojej lewej stronie został usadzony świetny Portugalczyk (jedyny, przy całym stole, który rozumiał o co chodzi w pokerze) i od samego początku zaczął mi zatruwać życie nie chcąc się dzielić donkami po równo :D Teraz gdy myślę na zimno wydaje mi się, że nie mając nad nim pozycji powiniennem przymurować i spokojnie poczekać na swoje okazje (50 k na start i godzinne blindy zdecydowanie na to pozwalały). Wybrałem jednak inny wariant, co zaowocowało wieloma ciekawymi pojedynkami. Jako że nasz stół był jednym z ostatnich w kolejce do rozwiązania, wyszedłem z założenia, że jeden z nas musi wywalić drugiego, by ten zdominował stolik


Oto kilka ciekawszych rozdań (nie będę opisywał rąk, które kończyły się preflop po naszych wesołych 4 i 5betach, bo było tego tyle, że mija się to z celem):

blindy 75/150 (sizingi podaję w przybliżeniu, bo dokładnie nei pamiętam)

dostaję na MP1 TT, izoluję limpującego donka z UTG do 550, na co wspomniany Portugalczyk odwija się z MP3 do 1850 (nie było w tym nic nadzwyczajnego i określenie jego rangu w tym momencie graniczy z cudem). Donk pasuje, ja spr. - moja ręka nieźle gra po flopie vs jego range, nie chcę grać 4beta, bo po pierwsze grałem tak często wcześniej i spodziewałem się luźnego 5beta, co na takich stackach średnio mi się podoba ( 4betując obracam fajną rękę po prostu w bluff).

Flop Q64 rainbow: ch/call 2500 (w tym momencie oczywiście w jego zakresie jest dużo Qx, ale równie często cbetuje tu znacznie szerszy zakres. Raczej wykluczam sety 66 i 44, które na tych stackach najczęściej calluje pre. Inna rzecz, że w tym momencie spr. cbeta, muszę w wielu sytuacjach decydować się na spr. 3barreli). Turn: 5 ch/call 5400 (pierwszą rzeczą jaka zwróciła moją uwagę to b. szybki bet, przeciwnika, co często może wskazywać na bluffy, po pierwsze trzymając Qx b. często dłużej się zastanowi, po drugie, często poczeka behind, bo nie spodziewa się wielu spr. od słabszych rąk. River: 2 ch/przeciwnik po długim namyśe, betuje 11k, postanawiam trzymać się swoich readów i spr. Portugalczyk pokzauje JJ, które jak sam mi później powiedział, zdecydował się obrócić w bluff... Sick!

blindy 100/200

Podbijam 450 A4ss z MP3 i dostaję 1500 od Portugalczyka na BU/ gram 4beta 3900, co po namyśle spotyka się z przebiciem do 10k ( w tym momencie wydaje mi się, że mój rywal monstery typu AA,KK często będzie po prostu callował i rozgrywał z pozycją wykorzystując moją agresję, dlatego 5beta potraktowałem jako bluff) i zdecydowałem się na all in za ok 32k, co spotkało się z foldem. W tym momencie doszło do ciekawej sytuacji i po targach pokazujemy sobie po jednej losowej karcie. Ja oglądam J u przeciwnika, on u mnie 4 :D

blindy 150/300

podbijam 700 z MP3 KT off i dostaję call od Portugalczyka z BU. Flop T52. gram sporego cbeta 1350 (wydaje mi się, że mój przeciwnik mając pozycję nie pasuje praktycznie nic, także jest to zdecydowanie value bet ) Turn: J gram ch/call 3k. River: 3 ch/4.1k/raisuje do 11k (w tym momencie standardem byłby raczej call, jednak mając za sobą myślącego gracza z dużą historią zdecydowałem się zraisować (on wie, że moja linia wygląda mega mocno, ale ja też wiem, że on wie, on wie, że ja z kolei o tym wiem itd.) spodziewam się tu calla przede wszystkim od słabszych Tx, których ma w swoim zasięgu masę, być może jakieś 99,88. Przeciwnik po namyśle spr i muckuje rękę. Później powiedział mi, że miał T8.

blindy 150/300

Podbijam z MP2 do 700 56off dostaję call od Portugalczyka i od słabego BB. Flop Q96ccc i wszyscy czekamy. Turn Qx BB check/ ja check/ Portugalczyk 1800. Dla mnie jego linia reprezentowała totalne air dlatego decyduje się na call. Na river niestety spada 9x, która niweczy mój plan. Najlepszą linią byłby tu chyba ch/raise albo ch/fold, z drugiej strony spodziewam się, że przeciwnik b. często poczeka behind A i K high. Ostatecznie zdecydowałem przejąc inicjatywę i betuję 3.9k z intencją shipowania (ok. 40k) jego ewentualnych raisów. Tymczasem przeciwnik po bardzo długim namyśle spr. z UWAGA UWAGA 87!!!

blindy 400/800

Przed tym rozdaniem sporo się jeszcze działo, ale naprawdę trudno wszystko spisać Nieco skrócony 30k (2 pary na seta u donka) mając za sobą limpera podbijam z CO 2600/ BU spr. Portugalczyk sqezuje do 7k/limper pas, na co ja wsuwam za linię wszystkie żetony. Po jakiś 2 minutach mój prześladowca spr. z AJs. J na river i żegnam się z turniejem. Pogratulowaliśmy sobie nawzajem dobrej gry i można było iść na piwo


Bardzo mi zaimponowało zachowanie mojego rywala, który znalazł mnie w kasynie kilka h później w czasie przerwy, żeby mi jeszcze raz pogratulować i ucięliśmy sobie dłuższą pogawędkę o naszych rozdaniach.


Ufff... nie wiem, czy komuś będzie się chciało to wszystko czytać, ale jakby się chciało to licze na komentarze. Był to mój debiutancki turniej ze zdecydowanie najwyższym wpisowym jak do tej pory, także na pewno popełniłem błędy i chętnie przyjmę krytykę :D



Moja fota zrobiona z zaskoczenia przez fotoreporterów Chilli. Z gróy uprzedzam, że wcale nie spałem :D


Online

Po powrocie z Costy zagrałem jeszcze kilkanaście k rozdań na nl 100 FR na rush pokerze i z łącznym wynikiem 5.8 bb/100 zakończyłem (mam nadzieję na stałe) przygodę z tym limite, atakując nl200. Stosuję dosyć konserwatywny BM, także mojego ataku nie nazwałbym shotem, a raczej próba zadomowienia się na stałe. Na pewno na nl200 gra o wiele więcej regów, ale (moim nieskromnym zdaniem) większość nie prezentuje jakiegoś wyrafinowanego poziomu (oczywiście są wyjątki. Od samego początku postanowiłem zbudować b. agresywny image, co mam nadzieję po kilkudziesięciu k rąk, zaoowocuje tym, że przeciwnicy będą mi się bardzo luźno wypłacac. Na razie mój wykres na nl200 wygląda kosmicznie :D



Poza tym zagrałem po dłuższej przerwie jedną sesję turniejową (duże słowo - odpalam na raz max 6 turków), co zaowocowało jednym 3. miejscem rebajach za 20 $. Poza tym miałem fajne deepy we freezoucie za 150 i rebajach za 30, ale skończyło się na duuuużych wtopionych flipach kilkanaście miejsc przed FT.




Cele i plany

*Spokojnie kontynuować to co robię i budować rolla. Nareszcie wypłaty na życie nie stanowią większości moich wygranych, co znacznie wpływa na poprawę mojego mindsetu. Nie chcę określać konkretnych limitów do pokonania, bo równie dobrze może się okazać, że nl 200 to max moich możliwości i na wyższe gry nie mam skilla.

* Minimum raz na półtora m-ca zaliczyć turniej za granicą połączony z kilkudniowymi wakacjami bez gry online. Po pierwsze jest to świetna okazja do nabrania świeżości po miesięcznym grindzie, po drugie same turnieje wydają się być naprawdę EV+ Najbliższy wyjazd w połowie maja, albo na UKPiT albo do Słowenii na deep stacka (wpisowe identyczne, także pewnie wszystko będzie zależeć od ekipy wyjazdowej).

* Wykupić kolejne treningi u Ninjaja i stale ulepszać swoją grę!

Pozdro



0 votes

Komentarze (10)


Step by step...
  rudinhos, Mar 18 2011

... a raczej największy krok od dawna, ale po kolei

Online

Przede wszystkim moja kariera pokerowa w ostatnich dniach nabrała sporego rozpędu... Dzień po 2. miejscu w 30k GTD, którym chwaliłem się w poprzednim odcinku, powtórzyłem ten wynik w 19k GTD. I od tej pory mocno zwolniłem... Zagrałem zaledwie kilka turniejów rusha, choć tu akurat nie mam do siebie pretensji, gdyż traktuje je tylko i wyłlącznie jako fajny przerywnik do cashówek; i kilkanaście k rozdań na nl100, gdzie dostałem na powitanie mocno w dupę spadając 10 BI poniżej EV... Oczywiście tego typu swingi to standard i starałem się tym za bardzo nie przejmować, ale zaraz pojawiły się myśli, czy aby na pewno jestem w stanie wygrywać na nl 100 itd.




Coaching

Nie mniej, zgodnie z postanowieniem z początku roku, zdecydowałem się wykupić trening u Ninjaja - coacha z PS i powiem szczerze, że była to fantastyczna inwestyacja. Na pewno nie będzie to nasz ostatni wspólny trening, mimo dosyć sporej ceny (225$/90 min). Gość poza tym, że ma olbrzymiego skilla, posiada niesamowity dar przekazywania wiedzy. Pokazał mi kilka fajnych elementów, nad którymi warto pracować, a co najważniejsze, umocnił mnie w tym, iż idę w dobrym kierunku. Utwierdził mnie w przekonaniu, że sporo już umiem, co dodatkowo motywuje mnie do solidnego grindu


Kilka słów o polskich pokerzystach

Ostatnimi czasy zacząłem się pojawiać regularnie w After Darku na cashach 1/2... Wyniki mam więcej niż lepsze, w dodatku zauważam coraz więcej telli i czuję się o wieeeele pewniej przy pokerowym stoliku, niż miało to miejsce kilka m-cy temu.

Co ciekawe, z każdą kolejną wizytą miejscowi regularsi wprawiają mnie w coraz większe zdziwienie. I nie mówię tu o zwykych fishkach, ale o regularnych graczach, którzy deklarują się wygrywającymi. Poza kilkoma świetnymi zawodnikami, których można policzyć na palcach jednej ręki, jest cała masa osób bardzo dobrze znanych i szanowanych w warszawskim środowisku pokerowym, która popełnia podstawowe błędy. Open limp/foldy i inne dziwactwa są na porządku dziennym, w dodatku goście grają naprawdę face up...

Gdy zaczynałem przygodę z pokerem, zastanawiałem się, dlaczego Polacy nie odnoszą sukcesów na arenach międzynarodowych. Teraz zupełnie mnie to nie dziwi. Goście po prostu uczyli się grać między sobą razem z fishkami, co inteligentniejsi osiągnęli jakąś tam przewagę nad donkami, i to pozwoliło im wygrywać. Zdecydowanie zapomnieli jednak o rozwoju i nauce, dlatego notorycznie dostawali wpierdol na turniejach w Europie...

Dopiero teraz polska scena pokerowa zaczyna się po mału zmieniać. Do głosu dochodzą "ludzie z internetu" jak Simonek, GoMore i kilku innych (mam nadzieję, że i ja niedługo dołączę :D). Najśmieszniejsze jest to, że owi wspomniani już regularsi, często podchodzą do tych zawodników z uśmiechem politowania, totalnie nie rozumiejąc, że po prostu mogą się od nich nauczyć mnóstwo nowych rzeczy...

Plany

Cóż, będą niesamowicie zróżnicowane :D Grind, grind, grind... Podtrzymuję także postanowienie o co najmniej dwóch sesjach w tygodniu live. Dzisiaj zaczyna się Deep Stack 1100 w After Darku, w którym będę grał. Podobno zapisało się do wczoraj 50 osób, także może być wesoło. Poza tym po mału staram się wdrażać w życie postanowienia z początku roku. Mam nadzieję, że do końca m-ca uda mi się zmotywować i rozpocząć kilka dodatkowych zajęć.


Pzdr



*****1 votes

Komentarze (8)




Następna strona



Bonusy pokerowe


Streamy pokerowe



Copyright © 2017. TLPoker.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
Korzystanie z serwisu oznacza akceptację jego regulaminu.
Serwis przeznaczony jest wyłącznie dla polskojęzycznych obywateli państw, w których uczestnictwo i reklamowanie pokera internetowego jest legalne.
Kontakt Mapa strony LiquidPoker